<<  Poprzednia              22
 23                     Ostatnia

Złota rybka

Jakiś dzień był pokręcony i nieświeży
i marzenia się rozprysły niczym szybka.
Pomyślałam sobie myjąc stos talerzy
tu przydała by się chyba „złota rybka”

W końcu mogłaby się zjawić w moim życiu
i pozmieniać to i owo na życzenie.
Już czasami nie wyrabiam na finiszu
„złota rybka ” może sprawić, że się zmienię.

Odczarować, zaczarować mą codzienność
porozbierać, poubierać w lepsze ciuszki
poprzytulać licząc cicho na wzajemność
porozgrzewać te u rąk i nóg paluszki.

Zabrać w podróż na Majorkę czy Hawaje,
obsypywać klejnotami i pieszczotą,
być mym macho, księciem z bajki, samurajem
udowadniać , że jest dla mnie „rybką złotą”.

Ech pogięło mnie dziś chyba nad tym zlewem
„złotej rybki” się zachciewa…ot głupota !!
Ciepłe kraje, szafa ciuchów, z marzeń Eden ?
A wystarczył by zwyczajny kawał chłopa…